Port oddziela od miasta
napędy do bram warszawa |Działki budowlane |Ogrody Olsztyn

„Port oddziela od miasta wysoki płot z żelaznych, ostro zakończonych sztachet. Za uchyloną bramą dostrzegamy dwa jarzące się ogniki. Najpewniej to zapowiadani żandarmi palą papierosy. Stawiamy na jedną kartę — będziemy udawali dokcrów wracających po pracy do domu. Zaczynam po francusku opowiadać głośno pieprzny kawał o przeżyciach marsylskiego Mariusa w czasie nocy poślubnej. Moi współtowarzysze, choć nie za wiele mogą zrozumieć, wybuchają gromkim śmiechem. Wkraczamy do bramy. — Bonne nuit — rzucam pewnym głosem rozmawiającym ze sobą żandarmom. — Bonne nuit — słyszę w odpowiedzi. Jeszcze kilkanaście kroków i jesteśmy na stromo pnącym się w górę parkowym skwerku. Nad głową poszum palmowych gałęzi. Dzięki Bogu, udało się!
Idziemy szparko w głąb miasta, byle dalej od portu. Wiedziony dziwnym instynktem — a może zrządził to zwykły przypadek — wyprowadzam grupę wprost na Kazbę, starą dzielnicę arabską Algieru. Labirynt krętych, ciasnych i mrocznych uliczek, przełazów, kilkupoziomowych podwórekplacyków. Jak się później dowiemy, nigdy żaden Europejczyk nie zapuszcza się tam nocą. Można przepaść bez wieści. Nieświadomi sytuacji, bez wahania kroczymy mroczną ulicą, podobną raczej do wąskiej szczeliny między schodzącymi się niemal nad głową, pozbawionymi całkowicie okien domami. Wszędzie pusto. Widocznie o tej porze życie toczy się już tylko wewnątrz pomieszczeń, odgrodzone od świata milczącym murem.“(4)



Czyszczenie biżuterii |sztukateria elewacyjna |Turbosprężarki